Podczas jednej z moich ostatnich wizyt w Gnieźnie trafiłem do małego sklepu, który — przyznam szczerze — kompletnie mnie zaskoczył.
Nie metrażem, nie ofertą promocyjną, ale sposobem, w jaki zbudowano w nim strefę alkoholową.
Z pozoru zwykły sklep osiedlowy.
A jednak kilka kroków w głąb i czujesz, że wchodzisz w inny świat — świat przemyślanej ekspozycji, estetyki i szacunku do produktu.
Każda półka opowiada historię:
🇨🇱 Wina z Chile stoją obok 🇲🇩 Mołdawskich, a tuż obok znajdziesz 🇵🇹 Portugalię, 🇿🇦 RPA, 🇭🇺 Węgry i 🇫🇷 Francję.
Nie ma tu chaosu, nie ma przesytu.
Jest logika, rytm i konsekwencja – tak, jakby ktoś chciał poprowadzić klienta w podróż po świecie smaków.
Szczególnie zachwyciły mnie mikro-ekspozycje marek premium.
Jack Daniel’s, Jameson, Ballantine’s – każdy z nich ma swoje miejsce, ton i estetykę.
Nie przytłaczają, ale budują atmosferę.
To już nie tylko półka – to mini-teatr marki.
I pomyślałem wtedy, że właśnie tak powinien wyglądać współczesny handel detaliczny:
niekoniecznie wielki, ale pełen pasji, konsekwencji i dbałości o detale.
Bo merchandising to nie sztuka stawiania butelek na półce.
To sztuka budowania emocji i poczucia wyboru.
W świecie, gdzie wiele sieci wciąż walczy rabatem, ten mały sklep w Gnieźnie pokazał coś, co naprawdę inspiruje:
🧠 świadome zarządzanie kategorią, estetyką i doświadczeniem zakupowym.
#AlkoholowaStrefa #SklepWGnieźnie #RetailInspiration #WinoznawcaAmator #EkspozycjaMarek #Merchandising #CMF360 #CategoryManagement
Chcesz wiedzieć jak to zrobić? Kliknij w link do mojej nowej książki.
Potrzebujesz pomocy lub porady? Skontaktuj się ze mną na jeden ze sposobów podanych po lewej stronie!
